8 kwietnia 2014

Lodówka mym królestwem :D

Otwierasz lodówkę i co widzisz?
Wywiązała się ostatnio wśród znajomych rozmowa dotycząca tego magicznego sprzętu kuchennego... 
Ustalili, że to co masz w lodówce świadczy o jakiejś części Twojego charakteru o podejściu do życia...
Kurcze no otwieram magiczne drzwi, a tam...
No właśnie okazuje się, że akurat ten sprzęt w moich czterech ścianach jest wykorzystywany do maximum :p...
No powiem to oficjalnie... jedni lubią mieć szafy pełne butów, sukienek, garniturów ...a ja... muszę mieć pełną lodówkę.
Mój "brzydal" (no w końcu ja jestem - przynajmniej z założenia :P- ładniejsza) idzie o krok dalej i twierdzi, że jeżeli nie ma w lodówce jedzenia to ja po prostu jestem nieszczęśliwa...
No i masz babo placek, bo coś  w tym jest... Czeluści lodówki, po których hula wiatr spędzają mi sen z powiek...
No bo pomyślcie... a co jeżeli ktoś wpadnie?
Gotować nie potrafię, choć gotuję :D ... Piec też nie..ale piekę, bo lubię, a zatem zasada przezorny zawsze ubezpieczony się sprawdza.
 Bezrobocie ( niestety nadal trwa) ... wymaga ograniczeń zakupowych, ale lodówka i tak nie narzeka na braki wyposażenia :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz