Postanowienie noworoczne?
Nie będę.... właściwie dlaczego zawsze muszę coś postanawiać. Przeciwstawiam się i zrobię na przekór :P
Nie muszę się odchudzać, bo i po co? Jedzenie sprawia zbyt wiele przyjemności, żeby go unikać, a jeżeli nie będę mnie mogli wepchnąć do trumny ? no trudno to już nie będzie mój problem :P... Ćwiczyć? i tak się dużo ruszam, więc to chyba też nie jest pomysł. Czytam książki, spotykam sie znajomymi i rozpoczynam "nowe życie" we własnych 4 ścianach ( no dobra dzielonych z bankiem :p - kredyt to jednak największy przyjaciel Polaka )
A już tak zupełnie na serio, to w tym roku po prostu chcę być szczęśliwsza niż w roku ubiegłym :)
Sama muszę na to zapracować, więc zaczynam już dziś od napisania pierwszego posta...
364 dni przede mną - na koniec to wszystko podsumuję :D
Jeżeli zechcesz mi towarzyszyć to fantastycznie, jeżeli nie to też dobrze, bo wiem, że po prostu odnajdujesz swoje szczęście gdzie indziej i spełniasz się w tym co robisz.
No to rozpoczęłam :)
2013 rok to będzie fantastyczny rok :D
P.s. Fotograf ze mnie niestety żaden. Chciałabym wyłapywać takie ujęcia, że wszystkim by szczęki poopadały, ale to się chyba raczej nie wydarzy, a zatem spodziewajcie się tylko przypadkowych fotek, obrazujących po prostu to co akurat dzieje się wokół mnie ( w tym zdjęcia z telefonu :D ).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz